Woliera 2012

 

Wszystko, co dawniej przeżywano bezpośrednio, oddaliło się, przybierając postać przedstawienia.

Guy Debord Społeczeństwo spektaklu[1]

 

Sednem pracy jest pokazywana na ekranie telewizora dokumentacja performance’u. Autorka skwapliwie ukryła ją przed wzrokiem przechodniów (…), zamknęła w szkatule wstawionej w przestrzeń galerii woliery. Kolorowy, ruchliwy obraz wygląda w niej jak uwięziony ptak.  Ta lekka, ażurowa niemal konstrukcja przywodzi na myśl architekturę Japonii. Artystka wielokrotnie podróżująca do tego kraju zdaje się doskonale rozumieć rządzące tam prawa proksemiki. Wzniesiona budowla służy bardziej tworzeniu przestrzeni pomiędzy niż jakimś ściśle określonym utylitarnym celom. „Odbieranie przestrzeni jako takiej przez Japończyków jest pod wieloma istotnymi względami zupełnie odmienne od naszego. Gdy mówimy i myślimy o przestrzeni, mamy na ogół na myśli puste miejsce pomiędzy przedmiotami. Ludzie Zachodu wyuczyli się postrzegania i reagowania na układy przedmiotów i traktowania przestrzeni jako zasadniczo pustej. Uwidacznia się to z chwilą, gdy skontrastujemy to podejście z podejściem Japończyków, którzy przywykli nadawać sens właśnie przestrzeniom – postrzegać ich kształt i układ; określają to wszystko słowem ma.”[2] Instalacja Klimczak to właśnie emanacja „ma”, przestrzeni pomiędzy, podzielonej na odgrodzony szybą poziom chodnika, wnętrze galerii otaczające obiekt oraz jego serce, w którym wyświetlana jest praca (…). Dotarcie do sedna pracy wymaga skupienia, intensywnej pracy intelektualnej, przedarcia się przez kolejne fazy wtajemniczenia.

 

fragment tekstu: Michał Suchora, Grafis; Galeria XX1, Warszawa 2012

 

fotografie: Juliusz Sokołowski

 



[1] Guy Debord, Społeczeństwo spektaklu, 1967

[2] Edward T. Hall, Ukryty wymiar, Warszawa 2009

 

 

powrót